Karol Zielinski : Z dziennika pewnego człowieka.

Czy transformacja cyfrowa to przyszłość? A może teraźniejszość?

W mediach spotkać się możesz z określeniem, że ten kto poważnie myśli o przyszłości swojej firmy, ten powinien zabrać się za jej transformację cyfrową. Czy tak faktycznie jest? Czy transformacja cyfrowa to przyszłość biznesu? A może już jednak teraźniejszość?

Spotkałem się wczoraj z opinią: zajmujecie się w tym FBI (Future Business Institute) przyszłością biznesu. Zajmujecie się tam transformacją cyfrową. Tymczasem ta cała transformacja to przecież nie przyszłość, to dzieje się już, teraz, dzisiaj. Przyszłość to… (i tu owa osoba przytoczyła przykład jednej z firm produkujących AGD, która akurat zmienia model biznesowy na bardziej – nazwijmy go – usługowy).

Prawda to, czy nie do końca?

Jasne, że prawda. I jasne, że nie.

Transformacja cyfrowa to fakt. Ciężko o niej mówić jako o trendzie, który ma się dopiero rozpocząć. Ciężko mówić o modzie, która przemienie zanim naprawdę namiesza w światowym biznesie.

Transformacja cyfrowa, czy szeroko pojęta digitalizacja, to proces, który się toczy od lat. Na pewno dwudziestu, a kto wie czy i nie dłużej.

Spójrz choćby na branżę film/video. Gdzie jest dzisiaj Blockbuster? Gdzie są te wszystkie wielkie wypożaczalnie filmów, które jeszcze kilkanaście lat temu biły rekordy popularności? Mała podpowiedź: w Internecie lub nie ma ich w ogóle.

Spójrz na oprogramowanie. Kto dziś kupuje Windowsa, czy innego Office’a w pudełku? Kto idzie po niego do sklepu komputerowego, kupuje płytkę i podbija licencję? Dziś praktycznie wszystkie liczące się na świecie firmy produkujące oprogramowanie, sprzedają je w modelu SaaS (Software as a Service).

Czyli, że co? Transformacja cyfrowa to teraźniejszość?

Odpowiedź może być tylko jedna: tak. Tak, ale tylko jeśli nie spoglądamy poza bańkę, w której żyjemy.

Oczywiście, że jeśli zajmujemy się IT, marketingiem, e-commerce’em to dla nas transformacja cyfrowa dzieje się już od dawna. I dzieje się tu i teraz. Oczywiście, że jeśli pracujemy w firmie sprzedającej w Internecie, to transformacja cyfrowa – w jakiejś formie – już się u nas wydarzyła. Oczywiście, że jeśli śledzimy nowinki ze świata technologii, czy biznesu – będziemy mieli nieodparte wrażenie, że temat digitalizacji jest już oklepany i odmieniony przez wszystkie możliwe przypadki. I że wszyscy mówią, że to przyszłość biznesu. I oczywiście, że my będziemy mieli wrażenie, że o czym oni w ogóle mówią?! Jaka przyszłość? Przecież to się już dzieje.

No tak. Ale dalej – to dlatego, że żyjemy w swojej bańce i niespecjalnie z niej wyglądamy na zewnątrz.

Transformacja cyfrowa to przyszłość biznesu

A teraz spójrz poza tę bańkę. I to nawet nie musisz patrzeć na przypadki ekstremalne, które digitalizować – o ile w ogóle – to ktoś będzie za wiele lat. Spójrz na przeciętną firmę np. notowaną na którymś z polskich rynków akcji. Czy dla nich transformacja cyfrowa to przyszłość, czy może już teraźniejszość?

Powiesz teraźniejszość – ok. Ale to dlatego, że patrzysz na małe wycinki ich biznesów. Bo co robią? Otworzyli sklep internetowy? Postawili na większą automatyzację działań produkcyjnych? Wprowadzili RPA przy niektórych czynnościach, jakie wykonują ich pracownicy? Wdrożyli system do szybszego katalogowania produktów?

Czyli zrobili mały krok w kierunku transformacji cyfrowej swojego biznesu. Chwała im za to. Ale po pierwsze jest to dopiero mały krok. A po drugie duża część tych firm nawet go jeszcze nie zrobiła. Prawdziwa transformacja cyfrowa dopiero przed nimi wszystkimi. Dla nich to dopiero przyszłość.

Czy warto zajmować się jeszcze dalszą przyszłością?

Nie zrozum mnie źle. Nie twierdzę, że nie warto spoglądać w przyszłość. Że warto spuścić zasłonę milczenia na wszystkie trendy dotyczące zmian modeli biznesowych przedsiębiorstw, które zapoczątkowują pewne firmy na świecie. Absolutnie nie. Mnie osobiście one fascynują i sam się im przyglądam z niebywałą ciekawością.

Podobnie jak innym trendom, takim naprawdę przyszłościowym, jak choćby tym związanym z eksloracją kosmosu, czy masowym wykorzystaniem technologii już nam dostępnych (np. self-driving cars).

Twierdzę natomiast, że myślenie o transformacji cyfrowej w kontekście teraźniejszości, nie przyszłości, jest błędne i powoduje, iż schodzi nam ona z biznesowego radaru, nie ekscytuje tak bardzo.

A przecież gdyby tak faktycznie było, gdyby transformacja cyfrowa była teraźniejszością nie przyszłością, nie rozmawialibyśmy wczoraj z osobą zajmującą się marketingiem w firmie X. Rozmawialibyśmy z tą samą osobą, ale zajmującą się zupełnie czymś innym, bo przecież marketing jest jednym z pierwszych obszarów, który zapewne uległby cyfrowej transformacji.



Subskrybuj:

%d bloggers like this: