Transformacja cyfrowa biznesu, a transformacja cyfrowa firmy

Transformacja cyfrowa jest tematem dość obszernym. Można o niej mówić w kontekście różnych szczebli organizacyjnych, na wielu różnych płaszczyznach.

O transformacji cyfrowej można w końcu mówić w kontekście firmy, jak i jej pojedynczych działań operacyjnych.

Choć gdyby tak się nad tym zastanowić, to w ostatnie zdanie trzeba by się chyba zagłębić trochę mocniej.

Firma vs biznes

Większości ludzi słowo firma kojarzy się z nierozerwalnie ze słowem biznes. A wręcz jest dla nich swego rodzaju synonimem.

Tymczasem nie do końca tak jest. Firma bowiem to abstrakcyjny twór prawny. Firma to organizacja składająca się z właścicieli, jakiejś formy zarządu, pracowników itp. Ma swoją nazwę, NIP itp. Z kolei biznes to nie tyle jakiś byt, co konkretne działania operacyjne. To jest to, co ta firma robi, co sprzedaje. Jest tym co robi i jak robi. Jest to również efekt działań tejże firmy.

I oczywiście słowa te często są stosowane naprzemiennie. Sam zresztą dość często je naprzemiennie stosuję, ale gdyby tak się w nie mocniej zagłębić, to na poziomie definicji różnica jest dość znacząca.

Transformacja cyfrowa w kontekście firmy vs biznesu

Podobnie jest z samą transformacją cyfrową. Mówi się potocznie o tym, że transformacja cyfrowa to swego rodzaju proces, który musi przejść firma. Mówi się wręcz o transformacji cyfrowej firmy.

Tymczasem jest to błędne myślenie.

Transformacja cyfrowa powinna tyczyć się biznesu, czyli konkretnych działań operacyjnych prowadzonych przez daną organizację (np. firmę). Może się tyczyć modelu biznesowego, który dana firma sobie wypracowała. Może się tyczyć jej produktów czy usług, jej procesów, jej sposobu komunikacji i wielu innych obszarów. Ale nie samej firmy sensu stricto. Firma jako organizacja, byt prawny jako taka nie ulega transformacji.

Od czego zacząć myślenie o transformacji cyfrowej biznesu?

Proponuję zacząć przewrotnie, od dwóch rzeczy.

  1. Od przeczytania artykułu o tym czym transformacja cyfrowa jest, dla kogo i po co.
  2. Od uświadomienia sobie, że jako taka, transformacja cyfrowa tyczy się właśnie biznesu, nie firmy.

A gdy już to zrobimy, pozostają konkrety. A wśród nich:

  1. Wylistowanie tych elementów naszego biznesu, naszej działalności operacyjnej, które na dzień dzisiejszy stanowią dla nas wąskie gardło (w procesie sprzedażowym, wytwórczym, w ofertowaniu, czy w jakimkolwiek innym miejscu)
  2. Wylistowanie tych procesów i operacji, które w naszej firmie trwają najdłużej
  3. Wylistowanie tych elementów naszego biznesu, które stanowią największe źródło kosztów
  4. Wylistowanie źródeł przychodu w naszym biznesie i grup docelowych, do których dziś trafiamy
  5. Wylistowanie sposobów komunikacji i kontaktu z klientem, w tym też kontaktu w procesie sprzedaży, czy obsługi posprzedażowej
  6. Wylistowanie różnego rodzaju danych i źródeł tych danych, których jest się w posiadaniu (wszelkiej maści dane; od faktur papierowych, zbiorów umów, poprzez wiedzę na temat sposobów jak nasi klienci robią u nas zakupy, sposobów jak, kiedy, nad czym nasi pracownicy pracują; na danych, którymi się dzielą z nami nasi klienci, czy pracownicy kończąc)

Oczywiście tego co warto wylistować może być więcej i dotyczyć mogą też innych obszarów naszej działalności, ale te powyższe to creme de la creme. Od nich najlepiej zacząć. Pokażą nam co mamy dzisiaj i co zmienić możemy. Albo inaczej: w czym transformacja cyfrowa naszemu biznesowi może faktycznie pomóc.

Chcesz dostawać więcej interesujących treści?

Dołącz do ponad tysiąca osób zainteresowanych tematyką przywództwa, budowania biznesu, transformacji cyfrowej i zarządzania zmianą.

%d bloggers like this: