Standard rynkowy

,

Napisałem ostatnio maila…

Do sedna: przede wszystkim nie stosujemy sformułowań ‚standard rynkowy’. Nie interesuje mnie czy jest to tzw. standard rynkowy, czy też nie. Po pierwsze dlatego, że nie ma czegoś takiego jak standard rynkowy w tym zakresie (kilku providerów daje X, kilku nie daje; kilku daje pod warunkiem Y, kilku pod warunkiem Z). Po drugie, co ważniejsze: nie patrzymy na konkurencję i to, co robią. Konkurencja ma patrzeć na nas, rynek ma gonić nas. Nie odwrotnie. Jeśli do nawiązania współpracy z danym klientem jest nam potrzebna dana funkcjonalność, to możemy ją zrealizować. Nie dlatego, że taki jest „standard rynkowy”, ale dlatego, że klient tego potrzebuje, ponieważ jest to warunek konieczny, by nawiązać z nim współpracę, a nam na tej współpracy zależy. A że od razu chcemy to zrobić najlepiej jak się da, idziemy w kierunku X, zamiast Y. Niech nas rynek goni, nie odwrotnie.

Chcesz dostawać więcej interesujących treści?

Dołącz do ponad tysiąca osób zainteresowanych tematyką przywództwa, budowania biznesu, zarządzania zmianą.

%d bloggers like this: