Po polsku

Z dzieckiem do Filharmonii

Filharmonia to instytucja, która nie jest wybierana często – przez nas, rodziców – jako sposób na spędzenie czasu z dzieckiem. A szkoda.

Nie jestem częstym bywalcem Filharmonii. Na pewno nie jestem melomanem. Zaryzykowałbym wręcz stwierdzenie, że ostatni raz w Filharmonii byłem lat temu tyle, że już sam nie pamiętam. Pewnie jakoś w podstawówce.

Ostatnio gdzieś jednak znalazłem reklamę koncertu na żywo z muzyką Disneya. W Filharmonii Bałtyckiej.

Nie mogłem się oprzeć. Kupiłem trzy bilety i pojechaliśmy.

Klimat Filharmonii

Filharmonia jest tego typu instytucją, do wyjazdu do której się przygotowujemy. Ładnie się ubieramy i odpowiednio szykujemy. A gdy już dojeżdżamy – staramy się zachowywać elegancko. My jako dorośli, ale też i dzieci.

I to jest już niesamowite. W natłoku tych wszystkich krzykliwych codziennych obowiązków, krzyczących atrakcji dla dzieci, placów zabaw, kin, sportowych atrakcji – Filharmonia jest swego rodzaju odskocznią. Odskocznią, w której świat jakby wygląda inaczej. Bardziej dostojnie i elegancko. Bardziej poważnie.

Ten klimat jest czymś niesamowitym. Jeśli postaramy się nim przesiąknąć, a nie potraktujemy to wyjście jako jedną z kolejnych atrakcji dnia codziennego, wejdziemy w inną rzeczywistość.

Filharmonia Bałtycka - Z dzieckiem do Filharmonii

Koncert

Muzyka na żywo potrafi sprawić, że człowiek zapomina o wszystkim. Wchłania ją wszystkimi zmysłami. Zapomina się. Wchodzi w świat wyobraźni, która prowadzi go do miejsc wyśnionych. W zależności od tego co jest akurat grane – ląduje w świecie pięknym lub też strasznym. Baśniowym lub dramatycznym. Jest bohaterem tego, co dzieje się w jego głowie. Zatraca kontrolę i płynie.

Różnego rodzaju muzyka grana na żywo potrafi tak na człowieka zadziałać. Koncert na stadionie też potrafi to sprawić, muzycy w klubie muzycznym również to potrafią. Koncert w Filharmonii jest jednak doświadczeniem innym. Czymś bardziej magicznym, bardziej intymnym. Przez ten nastrój, przez ten panujący dookoła spokój, przez tę wszędobylską elegancję – człowiek jest w stanie wchłaniać muzykę jeszcze mocniej. Skupiać się na niej i tylko na niej.

Filharmonia Bałtycka - Z dzieckiem do Filharmonii

Dzieci na koncercie w Filharmonii

Dzieci również odczuwają ten klimat. Oczywiście nie wszystkie, oczywiście nie zawsze. Jednak ciężko oprzeć się wrażeniu, że również zachowują się inaczej. Jakby spokojniej, jakby skupiają się bardziej na słuchaniu. I popuszczaniu wodzy fantazji.

Dawno nie byłem w miejscu, w którym moja córka potrafiłaby tak grzecznie usiedzieć w miejscu i słuchać. Po prostu słuchać. Skupiać swoje zmysły na tak – jakby jednak nie patrzeć – statycznym wydarzeniu, które dzieje się przed nią.

Filharmonia Bałtycka - Z dzieckiem do Filharmonii

Filharmonia Bałtycka - Z dzieckiem do Filharmonii

Muzyka Disneya w Filharmonii Bałtyckiej

Koncert był świetny. Niesamowita muzyka grana na żywo przez niesamowitą orkiestrę Filharmonii Bałtyckiej. Utwory z tak dobrze nam wszystkim znanych bajek jak Król Lew, Królewna Śnieżka i Siedmiu Krasnoludków, Piękna i Bestia, Książe Egiptu, Muppet Show, Flinstonowie. Ale też i utwory dla nas, tych bardziej dorosłych… byli Piraci z Karaibów, był Władca Pierścieni, był E.T.

Były ciarki, było wzruszenie, były emocje. Coś pięknego i wspaniałego.

A do tego bardzo dobra organizacja. Bo choć było kilka dziecięcych egzemplarzy, którym chętnie zwróciłbym uwagę na zachowanie (a raczej ich rodzicom za brak reakcji z ich strony), to jednak organizatorzy stanęli na wysokości zadania. Umożliwienie dzieciom podejścia pod samą orkiestrę, słuchanie i oglądanie instrumentów z odległości metra, czy dwóch – było świetnym posunięciem. Do tego dyrygent, który bardzo dobrze poprowadził cały koncert (w tym też w bardzo fajny sposób animował – na poziomie – dzieci).

Ogromne brawa dla Filharmonii Bałtyckiej za zorganizowanie tego wszystkiego, przeogromne brawa dla orkiestry Filharmonii Bałtyckiej za przepiękną muzykę.

Niesamowicie mi się podobało. Godzinny koncert, który wywarł na mnie bardzo dobre wrażenie.

Rodzicu

Zabierz swoje dziecko do Filharmonii. Bo warto.