Po polsku

Networking w biznesie

Miałem wczoraj okazję mentorować kilka startupów w jednym z ciekawszych polskich programów pre-akceleracyjnych.

I wracając z Warszawy uświadomiłem sobie coś, o czym miałem już okazję swego czasu pisać (i tu też).

Biznes robi się przez networking.

Możemy uwarzać inaczej. Ja sam nie pozwalałem tej myśli zakorzenić się w mojej głowie przez bardzo długi czas.

Wierzyłem, że bez networkingu, bez poznawania ludzi na żywo, bez bliższej relacji z nimi (bo takiej do końa w sieci zbudować się nie da) – też da się zbudować duży i fajny biznes. Klienci – faktycznie. Tych zdobywa się poprzez networking. Szczególnie tych większych. Ale partnerów biznesowych, media, innych ludzi w ten czy inny sposób mogących mieć wpływ na naszą firmę… nie, tu myślałem, że networking jest opcjonalny.

A nie jest.

To znaczy może być. Ale wtedy będzie nam trudniej. Wszystko zajmie więcej czasu. Relacji tak trwałej i dobrej nie zbudujemy.

Networking jest ważny. Bardzo ważny.

Polecam więc się ruszyć z domu, z biura, z bezpiecznej strefy komfortu. Umówić się z kimś na kawę, na lunch, na spacer, czy wspólne bieganie. Spotkać się, porozmawiać, wymienić poglądami.

Tak po ludzku. Nie nachalnie. Niekoniecznie stricte biznesowo.

Networking daje dużo.

A jeśli w Twoim przypaku dużo nie daje, to znaczy, że robisz coś źle.

%d bloggers like this: