Po polsku

Dobre benefity to te pozapracowe

Większość nowoczesnych firm prześciga się w oferowaniu swoim pracownikom benefitów, których celem nadrzędnym jest to, by było im dobrze w pracy.

Tzn. w miejscu pracy. W biurze.

Kanapki, ciasta, owoce, nap roomy, relaks roomy, darmowe pączki, ciastka, lunche, zwroty za przebiegnięte do pracy kilometry. Wszystko, by pracownika skłonić do przybycia do biura i spędzenia w tym biurze czasu. Jak najwięcej czasu.

Tymczasem prawdziwie dobre benefity to te, które tyczą się życia pozapracowego. Dobre biuro to to, w którym się dobrze pracuje. Dobry pracodawca to ten, który wspomaga spędzanie dobrze czasu poza pracą. Który wręcz nakłania pracownika do posiadania życia poza pracą.

Przykłady dobrych benefitów to choćby: karty na siłownie i inne aktywności sportowe, dopłaty do wczasów, dopłaty do wyjść firmowych, bilety do kina, teatru, opery, finansowanie dodatkowego rozwoju poza murami biura (np. dodatkowe szkolenia, czy studia), dopłaty za wybrane w całości urlopy itd itd.

Mamy taką zasadę w PayLane/PeP Online, jedną z tych odgórnie spisanych:

Życie po godzinach pracy jest równie ważne co to w pracy. Korzystamy z niego. Nie zapominamy o urlopach. Nie zapominamy o odpoczynku. Korzystamy z życia. Wszyscy chcemy otaczać się ludźmi, dla których praca to nie wszystko.

I w to właśnie głęboko wierzę.

%d bloggers like this: